Marność
Czuje się marny bo mam marne życie
fajka za fajką i cola zjebana
jest tak hujowo że mam w głowie zrycie
a głosy mnie wkółko napierdalają
mówią doktorzy będzie dobrze chłopie
najlepsze są fazy na psychotropie
a ja sram już na to i wbijam w to huja
najlepiej poezyją się mózg znieczula
więc pisze do przyjaciół
co wąchali kwiatki
więc pisze do tych
co zakładają na głowe majtki
przeklne sobie starych moi drodzy
bo ten świat jest chory i popierdolony
i tak sobie myśle że hujowo tworze
bez zmian czy lato czy ziąb na dworze
i nikt tego nie chce czytać
a ja sram na to i dalej bd się wysrywać
piękne miałem marzenia
o polskim klubie w lidze mistrzów
a rep Polski w pół finale euro
lecz zamknął nas w więzieniach
nas swoijskich miszczów
bo coś nam we łbach popierdolnęło
i tak jestem żulem
wiem dziś że daleko mi do geniusza
manson w holly wood chciał być królem
a żul nie trafia w niczyje gusta
więc pisze dalej bo lubie to robić
przegryzam txt fajką i chce też to popić
marność nad marnościami
i wszystko marność
czas pracować z śmieciarkami
gówniane życie jest moją karą
i przeklne swoich wszystkich przyjaciół
i przeklne sobie swoją rodzine
przestrzele im wszystkim gałki oczne
a potem wypije tą witamine
i super bd gdy trafią do piekła
a Szatan każe im czytać me marne txty
a ja im wtedy gównianie pośpiewam
i będą chlać i palić me marne fajeczki
a co do głosów napierdalają na okrągło
napierdalają i jest całkiem spoko
kiedyś przeklinałem ich bez pierdnięcia
a potem odpierdalałem owe zaklęcia
lecz puenta jest taka że każdy zemrze
czy żyje w gównie czy w bogactwie
więc lepiej sobie mózg rozpieprze
i jestem żulem więc się nie martwie
nie czekam na śmierć bo jest daleko
dożyje żuler a fajki bd dalej na starość
trzeba się wysrać na swoje życie
bo marność
nad marnościami i wszystko marność