czwartek, 26 grudnia 2013

KRUQERA - Zwierciadło bez odbicia

Zwierciadło bez odbicia



Myślałem że to bd piękne
myślałem o tym kiedyś
tak żyć bez udręki
którą dźwigałem na swym sercu bijącym
rozpierdalającym się
od pulsującej we mnie trucizny

grzechów z tkaniny w której same dziury
ścieki odpadów z pokarmu nadziei płynące przez rury
grzechów
z daru pseudo błogosławieństwa

a teraz przed samym sobą klęcze
przed samym sobą, kaftan jest rozpięty
gdzieś lęki, bez ręki gdzie są leki
a mrok nadchodzący
odszedł ślepo patrzący
i widze tylko świt palący jak łyk benzyny

gdy para wodna ulatująca do góry
to są nasze chmury
nasze obiecane nam miejsca

a tryby to gdyby to co mam to jest niby
naoliw mnie znów nie chce przeminąć
chce poczuć to już, dasz wiare że bd płynąc?

wpaść tam bez mijania tworzonych przez błędy kamieni
roztrzaskać się i dalej płynąć pośród strumieni

czy dalej jestem siebie godzien
gdy
za dużo było ślizgania się po tym lodzie,
od drugiej strony bez powietrza tylko łyk wody
zły
kiedyś byłem gotów
zostawić wszystko dla swych koszmarów

a Ty?


chcesz pójść znów ze mną

w niebyt do czarnej dziury

tam gdzie nie ma nic?


a płyniesz tak szybko

wiesz jak to cię wciąga

że jednak wszystko czujesz

tak jakbyś tylko tam mógł

istnieć

tak jakbyś tylko tam mógł

istnieć


myślisz że znów mogłoby się nam udać?

znaleźć w pustce sens istnienia


gdy nie mieliśmy nic

to było wszystko piękniejsze niż nasze marzenia


chce znow tam wrócić i poznać od nowa

smak goryczy żalu i porażki


bo to by było w tym gownianym świecie

naszym sukcesem i mmm ach te przysmaki


palącej się wnas śmierci

która by dała znów nam więcej żyć

niż te wszystkie koty spadające na sufit


wiem że to gdzieś jeszcze we mnie siedzi

chce znow takim być

myśle że gdzieś śnie, spróbuj mnie obudzić


daj mi brak wiary a wiara pojawi się sama

zawsze gdy jestem z Tobą reszta miłości umiera


znów czuje tragedie tego że nie zmienie świata

i nie wiem co mam z tym zrobić,


gdziekolwiek jesteś krzyknij do mnie
by zabić we mnie

raj który nigdy nie istniał, był tylko iluzją


jakoś tak znów w moich myślach się układa

że chce płonąć gdy zaczyna kropić


gdziekolwiek bd myślisz o wcześniej zapomnij o mnie
zabije w nich ich

zanim wszyscy usną

KRUQERA - Wylecz mnie z piek...na


Wylecz mnie z piek... na


zgaś oczy rzeczywistości z przymrużeniem serca
nie chce twych radości CZY JEST W tOBIE MORDERCA?

siać rozpuste chcesz?
usne
w ósme ce
dead
tona
c
ja
sen
nie rozumiany
jak ostanie zdanie
wiesz co Ty powiesz życie to

        wygnanie


więc nadstaw noseczek śnieżko
zaciągnij się zanim wszystko runie
przytnij swe uszko dumbo
bo zaraz ogłuchniesz!


i ty jesteś normalny?!
nie ja nigdy nie miałem
nikogo w głowie prócz te miliardy
te nigdy nie chciałem siebie nigdy
czas istaniał kiedyś, (myślisz?)
tak bierz go od tyłu to kat (ja rozpierdalam!)
jestem skurwysynem, większym niż Szaaaa
myślisz że mógłbym wymyśleć sobie świat?!
ja jestem nim w żyłach płyne,

        jaaaaa!


mostek:
to całe życie bez coś zacznie cie pożerać
ile łóżek ile ścian bez drzwi a Ty wciąż żywy?
wszystko rozpierdol zanim przyjdzie Ci umierać
nie kończące się przejścia wpływy fal-żal
zalej i wymieszaj, jesteś prawdziwy?!


         JESTEŚ PRAWDZIWY?!!!!!!



umrzesz zaraz
ma Cie wkurwiać jego wiedza
myśli że wie wszystko
czarcie żarcie musisz się postarać!
coraz bardziej się nakręcam,


         spróbuj mnie ukarać!!!!!



jestem twoim czasem
 czasem jestem zgubą
czasem się znajduje
 w lustrze stanął truposz


sen nie rozumiany jak ostanie zdanie?
wiesz co Ty powiesz życie to wygnanie?

     
     HrAhHRAhREAHRASFJAhaHRAhRA!


potem gdzie pójdziesz uwierz że za późno
postąpiłeś źle ufając tym wszystkim ludziom
nie wiem co byś mógł zrobić by odeszli

 odetnij się od miłości

to dobre dla ciebie      wierz mi!!!!!!



całe twoje życie jest na czarnej karcie
wypłać sobie śmierć czas na umieranie
potem już zapomną o Twoich łzach

    WSZYSCY ZAPOMNĄ O TWOICH ŁZACH...!



mostek:
to całe życie bez coś zacznie cie pożerać
ile łóżek ile ścian bez drzwi a Ty wciąż żywy?
wszystko rozpierdol zanim przyjdzie Ci umierać
nie kończące się przejścia wpływy fal-żal
zalej i wymieszaj, jesteś prawdziwy...?

ref.
kłamią wszyscy!!!!!!
 gnijąc na marginesach
myśląc o okładkach każdy!!!!
 jest tak chciwy...,

lecz kto jest zeszytem, punktem w suficie bez marzeń
szczęście nie wyrośnie to śnie w śmierci,

UMIE tak czasem lecz RAJ już nigdy!

         razem na zawsze!


chce by coś się we mnie uległo
lęk tak lekko
bierz GO!!!
choroba na świat jest niczym Jego niebo?

choroba jest jak niebo
choroba jest jak niebo

2x
czy czułeś kiedyś piekło?


czuć się piękny
bo to przecież piękno

pięknem dla mnie jest być nikim
i czuć to piekło

może kiedyś zaczne władać
nad swoimi życiami

bo jestem milionem
milionem poza Wami

mostek:
to całe życie bez coś zacznie cie pożerać
ile łóżek ile ścian bez drzwi a Ty wciąż żywy?
wszystko rozpierdol zanim przyjdzie Ci umierać
nie kończące się przejścia zejścia wpływy fal-żal
zalej i wymieszaj,

 jesteś-prawdziwy

   TYLKO TY JESTEŚ PRAWDZIWY!!!!

3x
ref.
kłamią wszyscy gnijąc na marginesach
myśląc o okładkach każdy jest tak chciwy,
lecz kto jest zeszytem, punktem w suficie bez marzeń
szczęście nie wyrośnie to śnie w śmierci,

UMIE tak czasem lecz RAJ już nigdy!

       RAZEM

           na zAwSzE!