niedziela, 2 września 2012

Deluzjantyna

Deluzjantyna

Prawie w siebie uwierzyłem

Jestem Nicością

Cztery pory mroku

tamto życie...
jego już nie ma
upadły
podpalona scena
nie ma mnie takim jakim chciałem być
teraz chciałbym inaczej żyć
chcesz być sławnym podziwianym
kobiety papierosy sex orgazm
moge Ci to załatwić droga jest prosta
wystarczy się zatracić oh oklaski
przyjemniaczku
nikt już Ci nie sciągnie tej maski!
głuptasku
chcesz piekła to je dostaniesz
inaczej zaśpiewasz gdy ją ją jąkanie
jaśnie panie co się teraz stanie?
co Ci z tego przyszło?
masz piekło to jest twoje wszystko
kłopoty z których trudno zrezygnować
jesteś za słaby poćwicz
TY przecież musisz się dołować!
ZAMILCZ!!!
już stąd wyłaże
nie wiem czy zrezygnowałem z marzeń
przecież jeszcze tyle przedemną
to moje piętno
zazdroszcze im wszystkiego
chciałbym odebrać im ich szczęście
bo sam nie wiem gdzie go szukać
on jest piekłem w mojej głowie!!!
zazdrość przenika w chciwość
chciwość przenika w strach
strach przenika w gniew!
jakoś tak
ref.
cztery pory mroku
to wszystko jest w nas
zapomnij o tym czym jest spokój
tego nawet nie zmieni czas
mam błysk w moim oku
rządze
zgadnij która to pora roku
mam żądze
pragne zawładnąć wszystkimi umysłami
by je zniewolić
pragne być wszelkimi snami
by ból nie mógł się zagojić
pragne być wszystkimi mędrcami
religie w koszmarach utopić
pragne zostawić ludzi ze łzami
podciąć im żyły krwią się bd poić
pragne panować nad światem
odebrać szczęście które koji
pragne stać się wszechmogącym katem
i z końcem wszystko rozpierdolić!
pragne to poczuć we mnie aż brak tchu
umarłem dla pokory
nic nie oddam mu
pragne stworzyć świat który bd chory
to takie piękne gdy cierpi człowiek
jestem piekłem w Twojej głowie!
zazdrość przenika w chciwość
chciwość przenika w strach
strach przenika w gniew!
jakoś tak
ref.
cztery pory mroku
to wszystko jest w nas
zapomnij o tym czym jest spokój
tego nawet nie zmieni czas
czas leczy tylko rany
odmów swoją modlitwe
bo zamiast rąk
podali Ci brzytwe!
moje dzieciństwo...
wtedy wszystko wydawało się piękne
do tamtych chwil
już nigdy nie uciekne
i boje się że już nic mnie nie spotka
co mogłoby sprawić że dostałbym skrzydła
jestem niczym idiota
który szuka sensu leży jak w stogu siana igła
boje się że już wszystko przeżyłem
co chciałem
że już się skończyłem
rozstałem z swym ciałem
bo chce się przepalić i przechlać
nie nie nie nie moge musze wytrwać!
lecz moje cele są ułomne
a czas zbyt szybko biegnie
i boje się że zapomne
jak kiedyś było pięknie
te wszystkie wyrzeczenia
z ostatnią datą
jedynie co mam to te wspomnienia
które z wiekiem się zatrą
i czuje strach przed tym wszystkim
już nie bd zakazanego owocu bd tylko ogryzki
ref.
cztery pory mroku
przenikają się nawzajem
to jak orzeczenie wyroku
piękne nic się nie wydaje
NIENAWIŚĆ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
mam 25 lat
obudzony z ręką w nocniku z niczym (strach)
chaos i ład
każdy mi źle życzy
niczego nie potrzebuje prócz nienawiści (chciwość)
nie wiem czego chce prócz nienawiści
niczego, ale zawsze coś się dostaje
człowiek ma wolną wole? ciekawe
mówie do was wszyscy ludzie
ja chce nicości w tej sekundzie
i czy ją dostałem? NIE-NAWIŚĆ!
nie wystarczyło wam moje 25 lat? NIE-NAWIŚĆ!
już nie daje rady a Wy? (zazdrość)
nieciekawie wyglądają sprawy
poproszę o więcej amunicji
bo cały czas dostaje ślepe
nie znosze swojej aparycji
nie znosze się za cholere!
spróbuj się w moim położeniu postawić
niedojebany Boże
nie moge się przecież zabić
bo byłoby jeszcze gorzej!
żyły powiedziały nie to już jest obyte
bd miał przytomność zapomnij o odurzeniu
rutyna życia mam przyjąć z zachwytem?
w swoim czy w czyim imieniu?!
tak niechcący mój raj stał się paraliżujący
i jestem zazdrosny obleśnie
chciwy przestraszony wkurwiony jednocześnie
przez kolejny krok cudowny
cudownie bezsensowny krok
bo jestem genialnym snajperem
który właśnie stracił wzrok
jak to nazwać...
czy myślisz że kiedyś zaświeci słońce...
31 sierpnia 2012 roku
18.22