środa, 11 lipca 2012

Chodź ze mną (Eldo)

Chodź ze mną (Eldo)

Posłuchaj, chodź ze mną, chociaż zupełnie nie wiem dokąd
Chodź ze mną, by sens nadać życia krokom
Ze mną ku słońcu, może gdzieś nad przepaść ze mną
Po szczęście albo po szaleństwo w ciemność ze mną
Marsz długi jak Mao, marsz niemal w nieskończoność
Za ręce, by razem iść ku losowi nawet spłonąć
Chociaż na chwilę pomóż mi iść, nie będzie lekko
Tą drogą cierni może ku krawędzi, chodź ze mną
Do obiecanej ziemi wierzę, że ten marsz coś zmieni
Idź, idź...i nawet pod wiatr idź ze mną
By w przyszłość bezczelnie patrzeć
Wyciągnąć środkowe palce chodź ze mną
Choć nic nie mogę Ci obiecać
Na fart nie ma co czekać, uwierz w to
I chodź choć nie znam celu drogi uczyń to
Sam dla siebie zmień coś
Podnieś pierwszy raz w życiu rękę
I chodź ze mną gdzieś, sam nie wiem dokąd jeszcze

(Obudź mnie...) x2

Weź moją dłoń, uwierz mi, odrzuć swój strach
Chodź ze mną gdzieś, nawet na drugą stronę lustra
Uwierz mi, widziałem tamten świat, jest piękny
To nasze przeznaczenie choć obaj jesteśmy ślepi
Raz w życiu rzucić wszystko, wszystko
Chodźmy do światła by wygrać lepszą przyszłość
Chodź powoli jak dziecko po omacku w ciemność
Naszych grzechów by spojrzeć prosto w oczy diabłu
W meduzę naszych pożądań, by stać się kamieniem
Nie boisz się, przecież życie jest sennym marzeniem
Idź śmiało naprzód, po co strach masz, naprzód na wróg
By owoc z drzewa urwać, w twarz zaśmiać się światu
Tak donośnie bezczelnie, raz odrzucić kanon, reguły
Lecz świadomie by czystym obudzić się rano
Ten świat nie ma sumienia, ten świat nie chce się zmieniać
On swoje dzieci zjada by karmić swoje pragnienia
Jeśli zapragniesz znowu ucieć zawołaj mnie a będe
Ruszymy gdzieś choć sam nie wiem dokąd jeszcze...
(Pójdziemy razem)

( Obudź mnie...) x4

Chce lecieć jak na skrzydłach wolności nad ziemią
Chce lecieć nad światem życie zostawić pode mną
Swój strach, łzy troski by promień światła ogrzał
Serce, które zwątpiło w istnienie dobra
Ulecieć ponad wszystko prosto w objęcia aniołów
Lub spłonąć na popiół w jego litości ogniu
Odzyskać wiare straconą, odzyskać radość
By móc w spokoju odejść, spokojnie na zawsze zasnąć

( Obudź mnie...) x4

Przepraszam

Przepraszam

ref.
Przepraszam Boże
Boże wybacz mi
nie jestem godzien by dalej żyć

dałeś mi życie
a ja się staczam po równi pochyłej
przekraczam ostatnie granice świadomości
od radości tak mi miłej się odwróciłem
chcę się nawrócić lecz chyba się spóźniłem

chciałbym być tak dobry jak ty
a na dnie pozostają tylko moje łzy
ja nie chce już dalej tego ciągnąć
ale nie chce też utonąć
chciałbym tak jak Ty
chodzić po wodzie przejść
chciałbym być kimś
w życiowej przygodzie
nie chcę Cię zawieść

zepsuł mi się słuch
nie słysze Twoich słów
zepsuł mi się wzrok
nie widze Ciebie
nie odchodź ode mnie na krok

ref.
Przepraszam Boże
Boże wybacz mi
nie jestem godzien by dalej żyć

dałeś mi życie
a ja się staczam po równi pochyłej
przekraczam ostatnie granice świadomości
od radości tak mi miłej się odwróciłem
chcę się nawrócić lecz chyba się spóźniłem

skąd mam wiedzieć co jest prawdą
daj mi siły bym uwierzył i wybaczył
na włosku się trzymam
powiedz jedno słowo
a wiem że wytrzymam

wracaj i wracaj
nie zostawiaj mnie samego!
Boże nie odtrącaj mnie!
Boże staczam sie!
Boże tak bardzo chce!
znieść ten ból...

ref.
Przepraszam Boże
Boże wybacz mi
nie jestem godzien by dalej żyć

dałeś mi życie
a ja się staczam po równi pochyłej
przekraczam ostatnie granice świadomości
od radości tak mi miłej się odwróciłem
chcę się nawrócić lecz chyba się spóźniłem

Boże mówisz mi
dalej śpiewaj i pisz
każdy z nas musi nieść
swój krzyż...

Świat z ciemności się obudzi (Zmieniłem się)

Swiat z ciemności się obudzi

Chciałbym dawać nadzieje
a nie ją odbierać
chciałbym wierzyć że dobro w nas istnieje
i skrzydła z wami rozpościerać
ciepły deszcz nad nami leje
by nasze grzechy zacierać
ciepły wiatr we włosach wieje
by nam umysły otwierać
i pada ten śnieg
by zamieniać szarość w biel
i nie liczy się już wiek
gdy każdy zna swój cel

a naszym celem
jest to byś stał się moim przyjacielem
w krainie kolorowych budynków
zbudujmy most z dobrych uczynków
dobry cel nam przyświeca
zbudujmy most do tego miejsca
gdzie wszyscy bd mieć piękne serca
gdzie wszyscy bd mieć piękne serca

musimy się bardziej postarać
fala nienawiści i braku tolerancji
właśnie chce nas zalać
więc poświęcmy się naszej tamie
a to co było już więcej nas nie złamie
Twoje życie może być żywotem wiecznym
tylko wtedy gdy będziesz człowiekiem serdecznym
tylko wtedy gdy będziesz chciał
coś w tym świecie zmienić
tylko wtedy gdy będziesz potrafił
swoje życie docenić
i choćby spotkanie z mrokiem było ciekawsze
kochaj swoich bliskich
bądź miłością już na zawsze

masz tyle a jeszcze nie dość Ci
nie kupuj swojej miłości
tylko się po prostu zakochaj
nie wywołuj strachu
tylko uwierz w ludzi
w swoją dusze się wsłuchaj

a być może
świat z ciemności się obudzi...
a być może
świat z ciemności się obudzi...

i choć na co dzień w szarości zagubieni
w kłębie zdarzeń rozproszeni
w technologicznym postępie
samych siebie przestraszeni
niech ulecą naszych marzeń
dwa białe gołębie
jest jeszcze szansa dla ziemii
szczęścia nie zmierzysz
więc nie patrz co większe
daj sobie szanse
szanse na lepsze :)

dobry cel nam przyświeca
zbudujmy most do tego miejsca
gdzie wszyscy bd mieć piękne serca
gdzie wszyscy bd mieć piękne serca :)