wtorek, 1 października 2013

Wszyscy samobójcy poszliby do nieba


umieramy tacy jacy jesteśmy
jesteśmy niczym
jak proch który rozwieje wiatr
grzesznicy z nierozgrzeszalnymi grzechami
po co iść do spowiedzi
zrób mu loda kurwa mać!
to co nas zmusiło do tych czynów
siedzi w nas głęboko
i już nigdy nie odejdzie
próbujemy to wyrzucić z siebie
i czasem jest spoko
ale później to jeszcze głębiej wejdzie!
chcemy zniszczyć nas
by nie mógł poznać tego świat
lecz trudno nas uleczyć
wskazówki odmierzają chory czas
chory świat w którym żyjemy
zerżnie nas doszczętnie

mógłbym wyliczyć ci
powody przez które jestem zmuszony
do tego co powinienem zrobić już dawno
lecz nie ma we mnie logiki
zbliża się jak koniec świata
pale korony i trony
coraz niżej lata ptactwo
i srają na nasze życie
jak sprawiedliwość w tym świecie
żyjemy w wstydzie
którym jest kaktus na lawecie

powinniśmy się zabić wszyscy razem
wtedy było by pięknie
ciekawe co wtedy zrobił by ten pierdolony Bóg
czy wszystkich zxapodał by szatanowi
kim miałby walczyć gdyby nikogo nie było
to byłby dobry pomysł
wszyscy samobójcy poszliby do nieba
wszyscy samobójcy poszliby do nieba

lecz ludzie się boją
i wolą trwać w tym bagnie
zwanym życiem
ja się nie boje
ten kawałek miałbyć najlepszy

lecz swiat na niego nie zasłużył

świat na nas nie zasłużył